środa, 23 marca 2016

Mój kot

Kilka lat temu wzięliśmy 2 koty. Białą, starą kotkę i jej małego, rudego synka. Biała kotka miała na imię Bella, a małemu zmieniliśmy imię z Leona na Happiego. Happy już od początku był niegrzeczny. Bella zwykle leżała na parapecie i wstawała tylko gdy Happy do niej przybiegał albo chciała się poprzytulać. Oba koty były bardzo towarzyskie. Bella była ogólnie znaleziona na ulicy, ale osoba, która ją znalazła nie chciała mieć kota. Bella była już dość stara. Ja myślę, że mogła mieć już około 8 - 10 lat.


Happy dorastał, stawał się coraz większy ... i grubszy. Zaczął trochę bić się z Bellą. Cały czas robiły sobie rany do krwi, dziurawiły sobie uszy i ganiały się po domu. Jednak po chwili zaczynały spać razem.

W końcu Happy Przerósł Bellę.




Koty żyły sobie spokojnie w domu, i jak to koty były władcami tego domu.




 Niestety w lato 2015 Bella umarła przez upały. Nie wiadomo co dokładnie się stało. Miała dużo badań u weterynarza ale i tak nie wiadomo co jej było. Jeździliśmy z nią prawie codziennie na kroplówki, zastrzyki i tabletki. Dostawała specjalną karmę ale i tak to nic nie pomagało. Kiedy jechaliśmy ją uśpić umarła zaraz przed domem.

Happy został sam.

Na początku miał lekką depresję, i zaczął strasznie dużo jeść, ale już powoli mu przechodzi.
 Jednak nie chcemy żeby Happy był sam i w najbliższym czasie chcemy sprawić mu kolegę c:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz